piątek, 20 kwietnia 2012

Przygotowania (1)

Po zdjęciu mojej łódki ze ściany, z powodu zimnej i wilgotnej aury, dopiero dzisiaj rozpocząłem przygotowania do sezonu w garażowej stoczni.

Po dwóch sezonach eksploatacji, ponownie pokryłem pokostem lnianym drzewca. Drzewca nie są lakierowane, a jedynie zapokostowane. Uważam, że przy takiej eksploatacji, jak dotychczas (po dziennym żeglowaniu, łódka, oraz drzewca wraz z żaglami i linami są chowane pod dach) takie zabezpieczenie ich przed wilgocią jest wystarczające. W wypadku zmiany stylu eksploatacji łódki, zastanowię się nad dodatkową ich ochroną przed działaniami czynników atmosferycznych.

Zdjąłem też z topu grotmasztu dotychczasowe ucho (a właściwie "oczko", bo to była czarna, plastikowa kipa) i zastąpiłem je przywiązanym bloczkiem. Dzięki tej zmianie, tarcie fału grota w tym miejscu będzie mniejsze i powinienem teraz z dużo mniejszą siłą móc postawić grotżagiel z kokpitu. Dodatkowo przygotowałem i założyłem na grotmaszcie górne linki systemu "topping lifts"/"lazy jacks". Dzisiejsze efekty widać na załączonych poniżej zdjęciach:



Brak bloczka i linek "lazy jacks" powodował dotychczas trudności ze stawianiem grotżagla na wodzie z kokpitu. Rejka, żagiel i bom zsuwały się z wąskiego pokładu do wody, a zbyt duże tarcie fału o ucho utrudniało, lub nawet uniemożliwiało prawidłowe postawienie grotżagla:

Zdjęcie: Wojtek Bagiński

Zdjęcie: Wojtek Bagiński
***

Czasu coraz mniej, roboty sporo... więc, ciąg dalszy nastąpi!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz